Kompletujemy sprzęt cz. I Lustrzanka czy kompakt?

Z uwagi na nadejście jesieni (a więc zakończenie sezonu ślubnego) zabieram się do nowego wisu z działu "Techniczne".

Ponieważ mój dobry znajomy jest na etapie kompletowania aparatu i zdecydował się na system na którym sama pracuję (Nikon), zasypuje mnie pytaniami na temat obiektywów i akcesoriów jakie mogą być przydatne dla średnio zaawansowanego amatora. Pomyślałam, że to świetny temat kolejnego artykułu.

Jak więc kupować aparat by nie żałować? Z GŁOWĄ! A także zasobnym portfelem, bo to hobby niezwykle rozwijające ale niestety kosztowne...

1. Zacznijmy od kwestii podstawowej - lustrzanka czy kompakt? Tutaj mamy właściwie tylko 3 kryteria oceny:
  a) Cel - czy aparat ma służyć podczas rodzinnych wakacji i podczas rejestrowania pierwszych kroków latorośli czy planujemy rozwijać nasze umiejętności na trochę większą skalę? Dzisiejsze kompakty ustępują lustrzankom w bardzo niewielu kwestiach, są tak zaawansowane technicznie, że osobiście uważam, iż nie ma sensu przepłacać kupując lustrzankę. Istnieje duża szansa, że nie wykorzystamy połowy jej możliwości... Jeśli jednak masz artystyczne zapędy, w krótkim czasie poczujesz niedosyt możliwościami najbardziej nawet zaawansowanego kompaktu i wydasz kolejne pieniądze... Uwierz mi, że prędzej czy później to zrobisz.
  b) Budżet - nie oszukujmy się, zwykle jest to pierwsze i decydujące kryterium wyboru sprzętu. Jeśli planujemy rozbudowywać nasz "składzik fotograficzny", koniecznie musi to być lustrzanka, ponieważ gama akcesoriów do kompaktów (wyłączając takie modele jak Nikon 1 mające wymienną optykę) jest bardzo uboga. Z drugiej strony jeśli mamy niewielkie zasoby i stosunkowo niewielkie potrzeby (patrz punkt a), z pewnością uda nam się znaleźć kompakt spełniający większość naszych wymagań.
Dobrej jakości używany kompakt można kupić już za 300-400zł, na nowy trzeba wydać blisko 1000zł. Ceny nowych lustrzanek z 1 obiektywem o rozsądnych parametrach zaczynają się od ok 2500zł i sukcesywnie rosną wraz ze wzrostem możliwości technicznych...
  c) Wygoda - wydawałoby się, że to mało istotny element, a jednak. Lustrzanka kompletnie nie nadaje się na prywatne wycieczki, potrzeba do niej osobnej torby, a ta w największej nawet walizce najczęściej zajmuje 3/4 miejsca. Zapomnij też o zabieraniu jej w góry. Pochylona pozycja ciała w jakiej zwykle chodzimy po górach w połączeniu z ciężkim aparatem na szyi to męka. Nie mówiąc już o wakacjach nad morzem (wilgoć jest do przeżycia, piasek jednak jest zabójczy dla delikatnej optyki). Poza tym prędzej usmażysz się na piasku niż zostawisz swój aparat bez opieki choćby na sekundę. Z kompaktem nie ma takiego kłopotu, po prostu wkładasz go głęboko do plecaka i nikt nie zorientuje się, że go w ogóle masz.

Jest to najważniejsza decyzja spośród wszystkich jakie przyjdzie Ci podjąć przy zakupie sprzętu. Od niej zależy WSZYSTKO.
Tak więc bardziej szczegółowe rozważania zostawiam na kolejny wpis.
















Brak komentarzy:

Prześlij komentarz