Historia Jednej Fotografii

Aura za oknem nie nastraja do fotografowania, dlatego coraz częściej zaszywam się z moimi tygrysami w cieplutkim domku i szperam w sieci w poszukiwaniu pomysłów.
Aktualnie trochę z potrzeby, a troche z konieczności ponieważ w tym sesmetrze jednym z zadań jest wykonaie coveru jakiejś znanej fotografii. Szukam więc tej jedynej fotografii która zawłądnie moim sercem :)
Przypadkiem natknęłam się na bardzo dobry blog o fotografii ale o trochę innej fotografii... Kultowe zdjęcia, niejednokrotnie historyczne świetnie opisane i skatalogowane. Gorąco zachęcam do odwiedzenia HISTORII JEDNEJ FOTOGRAFII. Jest to kawałek dobrej, rzetelnej roboty...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz